HOTEL-KRAKOW.KLODZKO.PL

Forum dyskusyjne
It is currently July 31, 2010, 4:02 am

All times are UTC





Post new topic Reply to topic  [ 1 posts ] 
Author Message
PostPosted: 2009-02-27 09:47:31
Online
Registered User

Joined: 2009-02-27 09:47:31
Zwierzenia KatoTalibow, wyjatkowo dlugie i ciezkie, ale polecam, celem
informacji o szalenstwie Lefebrystow i ich kolegi Przeciwlotnika z SS.
http://wyborcza.pl/1,75480,6305413,Miotly_Pana_Boga.html
Miotly Pana Boga
Witold Szablowski 2009-02-24, ostatnia aktualizacja 2009-02-22 15:51:28.0
- Moglibysmy przyciagnac wiernych z Radia Maryja. Ale ojciec Rydzyk to
liberal, a jego wierni to modernisci
Lefebrysci sa w Polsce od 15 lat. Pieciu ksiezy, dwie zakonnice, okolo
tysiaca wiernych. Ile dokladnie - nie wiadomo. Wsrod wiernych jest pan
Jacek, ktory - w wielkim sekrecie - zgodzil sie ze mna spotkac.
- Lefebrysci? Wolimy, zeby mowic Bractwo Kaplanskie sw. Piusa X. "Lefebryzm"
sugeruje, ze sluchamy abp. Lefebvre'a. A sluchamy tylko Chrystusa.
Czlonkiem Bractwa moze byc ksiadz albo siostra zakonna. Pan Jacek, inzynier
z Warszawy, jest tylko wiernym. Msze u lefebrystow sa po lacinie, tylem do
wiernych . Pan Jacek woli je od mszy w parafii. - Swiat jest jak samolot,
ktory zgubil oba silniki i mknie w przepasc. Kosciol powinien byc pilotem.
Ale ostatnio ten pilot, zamiast pomoc wyladowac, biega po kokpicie i polewa
pasazerom alkohol - tak widzi wspolczesnosc.
- Spotkalem sie z panem, bo z kazdym warto porozmawiac. Moze pan sie
nawroci? Ale ma pan mi zmienic imie i nazwisko! - pan Jacek patrzy na mnie
surowo, wiec kiwam glowa na tak.
Babcia jak Agatha Christie
Bractwo odlaczylo sie od Kosciola w czerwcu 1988 roku, kiedy jego zalozyciel
abp Marcel Lefebvre wyswiecil bez zgody Watykanu czterech biskupow.
Pan Jacek tego nie pamieta. W 1988 roku konczyl studia, a Kosciol w jego
zyciu prawie nie istnial. - Na msze chodzilem tylko wtedy, jak jechalem do
babci na wies. Babcia wspominala: nie ma to jak msza po lacinie. Myslalem,
ze to tylko takie gadanie kobieciny z wioski. Poxniej dowiedzialem sie, ze
tak samo narzekal i Tolkien, i Agatha Chrisitie, i ze jest jeden francuski
arcybiskup, ktory mysli jak moja babcia.
Marcel Lefebvre, byly arcybiskup Dakaru, bardzo krytycznie patrzyl na Sobor
Watykanski II (1962-65). Jego reformy uznal za heretyckie. Msza w jezykach
narodowych? Ekumenizm? Papiez w synagodze? To nie miescilo mu sie w glowie.
W 1970 roku w szwajcarskim Ecène zalozyl konserwatywne Bractwo sw. Piusa X i
seminarium duchowne. Przyszlych ksiezy uczyl tak, jakby soboru nie bylo. Na
przyklad o Lutrze i
Buddzie mowil, ze to sludzy diabla.
Adam Majewski, ktory pisze o Soborze Watykanskim II doktorat na UW: -
Lefebvre chcial cofac kijem Tyber. Bp Tadeusz Pieronek trafnie porownal go
kiedys do starszego pana, ktory chce tanczyc walca w dyskotece.
Lefebvre'a szczegolnie rozwscieczyla modlitwa Jana Pawla II z przywodcami
innych religii w Asyzu w 1986 roku. Postanowil, ze takiego papieza sluchac
nie bedzie. Zaczal sie przygotowywac do wyswiecenia wlasnych biskupow.
Watykan robil wszystko, by do tego nie dopuscic. W sprawe szczegolnie
zaangazowal sie prefekt Kongregacji ds. Wiary kard. Joseph Ratzinger. Wiele
razy pisal i spotykal sie z arcybiskupem, zeby go odwiesc od rozlamu. I
kiedy porozumienie wydawalo sie byc tuz-tuz, Lefebvre samowolnie wyznaczyl
date swiecen na 30 czerwca 1988. Dzien przed zapowiedzianymi swieceniami
papiez wezwal go do Watykanu - gdyby pojechal, nie wyswiecilby biskupow,
wiec odmowil. Nastepnego dnia ironizowal: - Waszemu osadowi pozostawiam, czy
prosba papieza byla madra.
Czterech jego najwierniejszych uczniow lezalo krzyzem na podlodze i czekalo
na swiecenia biskupie.
Zaraz potem Jan Pawel II ekskomunikowal cala piatke. Kardynal Ratzinger bunt
Lefebvre'a potraktowal jako wielka osobista porazke.
Dzis lefebrysci maja ponad 700 kosciolow i kaplic w 60 panstwach swiata.
Liczba ksiezy niedlugo przekroczy 500. Wiernych jest prawie cwierc miliona,
w tym skupieni w konserwatywnym Bractwie sw. Jozafata grekokatolicy.
Platki sniadaniowe zamiast Pana
Zeby wytlumaczyc, co sie stalo z Kosciolem po soborze, pan Jacek opowiada
taka historie:
Ojciec Jana, Marka, Janusza i Zbyszka byl bardzo szanowanym czlowiekiem. Ale
zaczal sie staczac. Zamiast chodzic do kosciola, pil alkohol i sprowadzal
nieobyczajne kobiety.
Jan powiedzial: Moj ojciec nie moze sie mylic. I zaczal pic razem z nim.
Marek powiedzial: Ojciec robi po swojemu, ja po swojemu. I zamknal sie w
pokoju. Janusz powiedzial: Ojciec jednak sie myli. Wyprowadzil sie z domu i
zaczal sie modlic o jego nawrocenie. A Zbyszek uznal, ze jest sierota.
Jak to tlumaczyc? Jan to tzw. nowokatolik, ktory we wszystkim idzie za
papiezem. Pozostali bracia to katolicy Tradycji - pisanej wielka litera, bo
nazwa dotyczy srodowiska.
Marek otrzymal indult - za zgoda?Watykanu ma msze tradycyjna.
Janusz jest lefebrysta - uznaje papieza, ale widzi jego bledy.
Zbyszek - sedewakantysta. Nie uznaje obecnego papieza za legalnie wybranego.
Wszyscy, oprocz Jana, chca mszy po lacinie i wierza, ze Kosciol tkwi w
kryzysie.
Adam Klimek, konstruktor budowlany i kato-lik Tradycji z Wroclawia,
niechetnie zgadza sie na rozmowe o posoborowym Kosciele. - "Wyborcza",
delikatnie mowiac, nie jest mi bliska - kreci glowa. Kiedys, kiedy we
Wroclawiu nie bylo regularnych mszy tradycyjnych, chodzil do lefebrystow. Od
kilku lat chodzi na msze indultowa.
- Co sie panu, panie Witoldzie, kojarzy z naszymi czasami? - pyta na
wstepie.
- Pospiech? - strzelam.
- Mnie sie kojarzy falsz. Jak kupuje jogurt, to on ma tylko pod wieczkiem
duzo owocow - bo pierwsza lyzeczka ma zrobic wrazenie. Im nizej, tym mniej.
Tak jest ze wszystkim.
- Ale jak sie to ma do Tradycji? - pytam.
- Tak, panie Witoldzie, ze tradycyjna liturgia jest to cos najbardziej
prawdziwego na swiecie. Nie jest produktem chwili, stworzonym dla wymogow
konkretnej sytuacji. Niestety, nie mozna tego powiedziec o nowej liturgii,
do ktorej wciaz wprowadzane sa innowacje.
- Ale stara malo kto rozumie!
- Tu nie ma nic do rozumienia. Przeistoczenia nie da sie zrozumiec, to jest
do wierzenia. Ta msza trwa niezmiennie od kilkuset lat. Jest autentyczna i
sprawdzona.
Tradycjonalisci wymieniaja sie informacjami o ksiezach, ktorzy "sa tak
prosoborowi, ze odprawiaja msze, uzywajac platkow sniadaniowych zamiast
hostii". - A ludzie, zamiast sie zblizyc do Kosciola, kompletnie przestali
rozumiec, o co chodzi - mowi pan Jacek.
O. Tomasz Kwiecien, dominikanin, specjalista od liturgii, uwaza, ze spor o
msze jest tylko wierzcholkiem gory lodowej. - Lefebrysci promuja zupelnie
inny styl myslenia. Wedlug nich Kosciol to zamknieta twierdza otoczona
wrogim swiatem. Przed soborem ludzie wiedzieli, o co chodzi w mszy? To
idealizowanie. Czasy sie zmienily, wiec i msza sie zmienila. Ani tamta nie
byla idealna, ani ta nowa nie jest. Rytual idealny nie bedzie nigdy.
Krzyzak, gorliwiec, manipulator
Historia Bractwa w Polsce to w duzej mierze historia jednego ksiedza.
Nazywa sie Karl Stehlin, ma 47 lat i wyglada bardziej na Wlocha niz na
Niemca. Czarne wlosy, okulary z przyciemnianymi szklami. Jest tu od 15 lat.
- Swiety czlowiek - mowia jego wierni, z ktorymi rozmawiam po mszy w
podwarszawskim Jozefowie. - Jexdzi po calej Polsce z wykladami o
szkodliwosci modernizmu .
- Nikt nie zrobil tyle dla Tradycji katolickiej - przyznaja nawet ci, co go
nie lubia.
Pan Jacek pokazuje mi zdjecia z ksiedzem Stehlinem. - Ale skad pochodzi?
Jaka mial rodzine? Nigdy nie smialem zapytac.
Adam Klimek uwaznie obserwuje Bractwo i ksiedza Stehlina od lat, ale nie zna
szczegolow jego zycia. - Byl kiedys o nim artykul w "Najwyzszym Czasie".
Napisano, ze jako mlody czlowiek prowadzil swobodny tryb zycia. A wiele lat
poxniej opowiadal jednemu wiernemu, ze od dziecka byl wychowany po
katolicku, a do Tradycji zaprowadzila go matka. Co jest prawda - nie wiem.
O innych ksiezach wiadomo jeszcze mniej. - Dwoch Niemcow, Amerykanin i
Lotysz - wymienia pan Jacek. - No i Polak, ksiadz Wesolek. Pieciu ich jest,
ale kazdy pracuje za trzech.
Chcialem sie spotkac z ks. Stehlinem. Umowilismy sie na poniedzialek 9
lutego. Ale w poniedzialek ksiadz zmienil zdanie. To bylo juz po glosnym
wywiadzie, w ktorym bp Williamson zanegowal Holocaust. - Prosze zrozumiec,
nasi przelozeni chca wyciszyc szum wokol Bractwa - tlumaczyl mi przez
telefon anonimowy glos. - Prosze napisac maila z pytaniami.
Na pytania ksiadz Karl Stehlin odpowiedzial kompilacja swoich refleksji na
kazdy temat.
O sobie napisal tak: "Dla kaplana katolickiego WSZYSTKIM jest Chrystus, jego
Objawienie, jego Krolestwo, ktorym jest Kosciol katolicki. Oprocz tego
kaplan jest posrednikiem miedzy Bogiem a czlowiekiem, a cale jego staranie
polega na nasladowaniu Chrystusa Odwiecznego Kaplana. Przed tym
nieskonczonym Oceanem Boskiego Zycia, ktore kaplan otrzymuje i ma przekazac
ludziom, jego wlasna osobowosc znika jako malutka, slaba, ulomna
kropeleczka. Nierozsadnym by bylo, aby stawiac te kropelke na swieczniku".
Od tamtej pory wiele razy dzwonilem i pisa-lem maile do ks. Stehlina z
prosba, zeby odpowiedzial na inne pytania. Ale pytania pozostaly bez
odpowiedzi.
Ksiadz Stehlin kaze sie modlic
Ks. Karl Stehlin przyjechal do Polski w polowie lat 90. Na pierwszych mszach
ramie w ramie stoja wygoleni na lyso skini i przystrojeni w gar-nitury
politycy Unii Polityki Realnej. Oprocz nich na mszach Bractwa bywaja:
monarchisci, narodowcy, Mlodziez Wszechpolska, ZChN.
Z prawej strony Bractwo dotyka sciany: sciaga cala mozliwa ekstreme. Sa
radykalni skini, ktorym z Kosciolem otwartym na innosc nie jest po drodze.
Jest antysemickie i rasistowskie srodowisko Szczerbca. W Lublinie trzon
wiernych Bractwa stanowia monarchisci, ktorzy chca powrotu monarchii i
panstwa wyznaniowego.
Najbardziej liberalni sa chyba UPR-owcy, ktorych lider Janusz Korwin-Mikke
wzywa do legalizacji narkotykow. Ale tez do zniesienia klas integracyjnych w
szkolach.
Pan Jacek uwaza, ze Bractwo w Polsce jest absolutnie wyjatkowe: - W innych
krajach przyciaga glownie starszych ludzi. U nas - prawie sami mlodzi i
wyksztalceni. To dlatego, ze na Zachodzie przy Kosciele zawsze byla
inteligencja. Umieli dostrzec, ze sobor jest zly. W Polsce panuje katolicyzm
ludowy: co ksiadz powie, to zrobie. Nie ma w tym glebszej potrzeby
rozumienia. Dopiero teraz wyroslo pokolenie, ktore probuje rozumiec, o co w
Kosciele chodzi.
O. Tomasz Kwiecien, dominikanin: - To tak jak z analiza postmodernizmu,
czyli zjawiska, ktore ciagle trwa. My jestesmy w samym srodku zmian
soborowych. Wierni? Przeciez to wlas-nie Kosciol posoborowy zaczal sie na
nich otwierac, rola swieckich w Kosciele rosnie. Przed soborem wierny mial
sie ksiedza sluchac - i tyle.
Wsrod najbardziej zaangazowanych wiernych jest Slawomir Cenckiewicz, dzis
znany z ksiazki oskarzajacej Lecha Walese o wspolprace z SB. Oprocz niego na
mszach Bractwa bywal Marek Jurek, Lukasz Kluska - szef Organizacji
Monarchistow Polskich, Jacek Bartyzel - byly opozycjonista i polityk prawicy
i Arkadiusz Marcinkiewicz, brat Kazimierza, dzialacz ZChN.
Tym, co pytaja o ekskomunike biskupow Lefebvre'a, ks. Stehlin odpowiada: -
Jest niewazna. Arcybiskup dzialal w stanie wyzszej koniecznosci. Kiedy jest
pozar - wybija sie szyby, choc normalnie jest za to mandat. Kryzys w
Kosciele to wlasnie taki pozar.
Jednym z pierwszych pomocnikow Stehlina jest ks. Florian Abrahamowicz, ktory
niedawno, razem z bp. Williamsonem, zaslynal z negowania Holocaustu.
Pamieta go Jan, katolik Tradycji z Krakowa, wtedy zwiazany z Bractwem. -
Ksiadz Abrahamowicz opowiadal o swoim dziadku, ktory byl Zydem, a ozenil sie
z Wloszka z Kalabrii. Juz wtedy rzucal antysemickie teksty. Nie pasowalo mi
to - Zyd i antysemita? W dodatku ten jego dziadek podobno byl pastorem. Ale
kolega mi wytlumaczyl, ze neofici zawsze sa bardziej radykalni. Dla mnie
zreszta to nie mialo wiekszego znaczenia. Wazne bylo, ze pierwszy raz od
cwierc wieku moge miec tradycyjna msze.
Papiez nie jest katolikiem
Lefebrystom nie podoba sie wspolczesny swiat. Co konkretnie? Pytam pana
Jacka. - Dziewczeta ubieraja sie nieskromnie. Moje coreczki od malego
wiedza: spodniczka, a nie zadne spodnie. Ale inne dzieci wychowuja sie w
kulcie seksu. Filmy, internet, gazety - wszystko az od niego kipi. I Kosciol
traci szacunek.
Zdaniem pana Jacka Kosciol jest tez zbyt liberalny w podejsciu do
antykoncepcji.
- Zbyt liberalny? - nie dowierzam.
Pan Jacek tlumaczy, ze na parafialnych kursach przedmalzenskich uczy sie
naturalnych metod antykoncepcji. - Jakim prawem!? Liczenie dni plodnych jest
wbrew nauce Kosciola! Ty, czlowieku, masz sie rozmnazac, a nie grac z Panem
Bogiem w jakies gry! - zlosci sie pan Jacek.
- Dlaczego dzieje sie tak xle?
- Bo w Kosciele rozpanoszyli sie masoni.
- Jacy masoni, panie Jacku?
- Co pan glupiego udaje? - pan Jacek zlosci sie jeszcze bardziej. - To sa
fakty!
I dalej. Polityka? Teraz nie ma dobrej partii. Pan Jacek glosowal na PiS,
ale uwaza, ze Kaczynscy zbyt slabo bronia zycia poczetego. Historia? Malo
kto wie, ze Konstytucja 3 maja ustanawiala panstwo wyznaniowe - katolicyzm
byl religia panujaca, a apostazja byla karalna. Fakt, ze heretycy mieli w
nim za duzo praw. Ale gdyby dzis byla taka konstytucja - byloby dobrze.
Pytam o Jana Pawla II - to on ekskomunikowal biskupow Lefebvre'a. - Mowil,
ze w kazdej religii jest ziarno prawdy. Nie ma! Tylko wiara katolicka daje
zbawienie! - zlosci sie coraz bardziej.
Z powodu papieza Bractwo stracilo co najmniej kilkunastu wiernych. Ksiadz
Edward Wesolek powiedzial w czasie mszy w Krakowie: Kto nie uwaza Jana Pawla
II za papieza, prosze wyjsc. I kilka osob wyszlo.
To wydarzenie uwazane jest za nieoficjalne narodziny ruchu
sedewakantystycznego w Polsce. Krakowscy sedewakantysci jexdzili najpierw do
slowackiego Popradu, do biskupa Olivera Oraveca, ktorego inni
tradycjonalisci nazywaja ironicznie Wielkim Stomatologiem - zanim zostal
biskupem, byl dentysta.
Ale trzy lata temu srodowisko pozyskalo wlasnego ksiedza. Mlody ksiadz
Bractwa Rafal Trytek napisal list do ks. Stehlina, w ktorym wyjasnil, ze nie
uznaje papieza. I odszedl. Niedlugo potem zaslynal na cala Polske, gdy w
czasie manifestacji gejow i lesbijek wzywal, by palic ich na stosie, i
wyrazil nadzieje, ze "piekne czasy sredniowiecza jeszcze wroca".
Tak naprawde jego specjalnoscia nie sa jednak mniejszosci seksualne, ale
kwestia papiestwa: - Bractwo jest niekonsekwentne. Mowia, ze Benedykt XVI
bladzi, ale jest prawowitym papiezem. Ja sie z tym nie zgadzam, dlatego
odszedlem. Nie moge odprawiac mszy w "jednosci z naszym papiezem
Benedyktem", bo on nawet nie jest katolikiem.
Polska to wyjatkowo ciezki kawalek chleba dla katolikow Tradycji. Ks.
Trytek: - Panuje wojtylianizm. Jan Pawel II jest jak bozek. Nie mozna go
nawet slowem skrytykowac.
Ojciec Rydzyk to liberal
Bractwu bardzo zalezy, zeby przyciagac do siebie polskich ksiezy. Wiedza, ze
wielu teskni za czasami przedsoborowymi. Pierwszy sukces to rok 1998. Wtedy
zakon jezuitow opuszcza ks. Edward Wesolek, wieloletni krajowy duszpasterz
Romow. Ksiadz Stehlin mowi swoim wiernym, ze co najmniej kilkudziesieciu
ksiezy zastanawia sie nad pojsciem tropem ks. Edwarda.
Ksiadz Wesolek przygotowywal romskie dzieci do pierwszej komunii,
organizowal pielgrzymki. Probowal przetlumaczyc na romski tekst mszy
swietej. Czego szuka u lefebrystow, ktorzy uznaja tylko lacine? "Zawsze
bylem tradycjonalista. Dlatego tak dobrze rozumialem sie z Cyganami" - mowil
po swoim odejsciu w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej".
Pan Jacek: - Ksiadz Wesolek slynie z bon motow. Kiedys powiedzial, ze
jedynakow trzeba zamykac w klatkach. Smialismy sie, bo ksiadz Stehlin jest
jedynakiem. Jedna pania bardzo okrzyczal, bo powiedziala "szczesc Boze"
zamiast "pochwalony Jezus Chrystus", a on jest na tym punkcie czuly. Ale
takiego kaplana ze swieca szukac. Wie pan, ze on z kaplicy do kaplicy jexdzi
autostopem? Powiedzial mi, ze nie chce pieniedzy od wiernych wydawac na
pociag. Powiedz to pan takiemu Rydzykowi.
Problem w tym, ze dziesiec lat po opuszczeniu jezuitow ks. Wesolek wciaz
jest jedynym Polakiem w Bractwie. Ks. Trytek odszedl z powodow
teologicznych. Ks. Leszek Krolikowski, byly skin, pierwszy ksiadz z Polski,
ktory skonczyl seminarium Bractwa, nie mogl sie dogadac z przelozonym.
Pan Jacek: - Po nich byli w Bractwie ks. Martyna i jakis cysters. Wytrzymali
bardzo krotko. Niektorzy mysla, ze ks. Stehlin specjalnie wywiera presje na
polskich ksiezy. Zeby go nikt nie wygryzl. Niestety, dla wielu Polakow
Niemiec za oltarzem jest na dluzsza mete nie do zniesienia.
Ks. Trytek nie uwaza, zeby to ksiadz Stehlin byl problemem: - Cale Bractwo
jest germanocentryczne. Wokol seminarium w Zaitzkofen, ktore skonczylem,
bylo mocne srodowisko wypedzonych. Mowili, ze ojciec Kolbe byl
spolonizowanym Niemcem. Jak sie zaczely rozmowy z Janem Pawlem II, mowili:
uwazajcie na tego Polaczka! Nie czulem sie z tym dobrze.
Wiernym brakuje ksiezy Polakow. Choc Niemcy swietnie sie nauczyli polskiego,
niektorzy zlosliwie mowia na nich "Krzyzacy" - bo zawsze sie trzymaja
przepisow. Pan Jacek: - Szkoda. Troche otwartosci by nie zaszkodzilo.
Moglibysmy przyciagnac wiernych z Radia Maryja. Ale w Bractwie mowia, ze
ojciec Rydzyk to liberal, a jego wierni to modernisci.
- Liberal? - upewniam sie. Przeciez Radio Maryja bylo nazywane polskimi
lefebrystami.
- No pewnie, ze liberal! Nowa msza, gitary, kult Wojtyly. Tu jest przepasc.
Choc pewnie, jesli idzie o swiatopoglad, tobysmy sie zgodzili.
Do ciastkarni modlic sie nie ide
Bractwo ma w Polsce dziesiec kaplic i dom rekolekcyjny w Bajerzu. Najwiecej
wiernych jest w Warszawie - co tydzien grubo ponad setka. Potem Malopolska:
Rzeszow, Tarnow (kaplica w Tuchowie) i Krakow.
W Warszawie trwa konflikt o szkole, ktorej budowe Bractwo w duzej czesci
finansowalo.
Adam Klimek zauwaza, ze gdziekolwiek sie pojawia lefebrysci, ludzie sie
kloca.
- We Wroclawiu duza grupa odeszla, gdy ksiadz Jenkins wyrzucil z kaplicy
starsza kobiete, krzyczac "Raus!". Bo zapytala, skad Bractwo ma pieniadze.
Pan Jacek uwaza, ze te konflikty to wylacznie oznaka zawisci: - Niektore
kaplice sa skromne. W Toruniu to dawna stacja transformatorowa, czyli taka
buda na kable. W Szczecinie msze sa odprawiane w piwnicy. Ale w Warszawie,
Gdyni, Tuchowie kaplice zapieraja dech w piersiach. Zazdroszcza nam i tyle.
Pojechalem do szesciotysiecznego Tuchowa. Z Tarnowa to pol godziny
pociagiem. Nad miasteczkiem goruje kosciol parafialny i seminarium ojcow
redemptorystow - tu przez kilka lat studiowal ojciec Tadeusz Rydzyk. W rynku
zgrabny ratusz z tablica ku czci Jana Pawla II. Kaplica Bractwa stoi tuz
obok, za domem rodzinnym Jacka Jurka, lokalnego biznesmena, ktory buduje
drogi w calej Polsce.
- Tam kiedys byla cukiernia jego wuja - przypomina sobie pani Kazimiera,
ktora z mezem mija kaplice. - Potem Jacek to wyremontowal, postawili Matke
Boska i napisali: kaplica rzymskokatolicka.
Dawna cukiernia jest elegancko odnowiona. Strzeze jej wysoka na dwa metry
brama. Za kaplica nieuzywane szklarnie ciagna sie az po restauracje
Czardasz.
- W naszego proboszcza Pietruszke jakby piorun strzelil - dodaje pan
Jozef. - Krzyczal z ambony, ze to sekta, do biskupa jexdzil. I biskup
powiedzial, zeby te kaplice omijac. Ale teraz papiez ich ekskomunikowal, to
moze wazna msza u nich?
- Nie ekskomunikowal, Joziu, tylko zdjal ekskomunike! - poprawia pani
Kazimiera.
- Moze i tak. Ale biskup kazal omijac, to omijamy. Choc czasem czlowieka
ciekawi, co tam robia.
- A co maja robic? Modla sie! - wzrusza ramionami tuchowski taksowkarz. -
Jurek raz mi powiedzial: pamietasz msze po lacinie? Jak mam nie pamietac,
jak do takiej mszy sluzylem! - To przyjdx, sobie przypomnisz! Ale nasz
kosciol ma ponad dwiescie lat. A ja mam w dawnej cukierni sie modlic? Z
Tuchowa, panie, tam nikt nie chodzi.
Wiekszosc proboszczow i biskupow ma problem z Bractwem. 27 listopada 1998
roku przed lefebrystami ostrzegla Konferencja Episkopatu Polski, nazywajac
ich schizmatykami i grozac ekskomunika ich wiernym. Ostrzegali tez biskup
tarnowski Wiktor Skworc i abp Tadeusz Goclowski z Gdanska. Ostrzegalo wielu
proboszczow. Rodzicow mlodego Rafala Trytka proboszcz tak wystraszyl, ze
pisma lefebrystow musial abonowac na adres kolegi.
Ks. Stehlin tak skomentowal nam te problemy w mailu: "Gdziekolwiek misjonarz
Tradycji przybedzie, wszedzie robi to samo: glosi nauke, w pore czy nie w
pore. Ostrzega ludzi od napasci diabla i od wszelakiego bledu.
Okolicznosci sa rozne, odpowiedx ludzi tez. Ale na calym swiecie sa ludzie
dobrej woli, ktorzy szukaja swiatla i szczescia. A poniewaz katolicka
Tradycja stoi tak bardzo w sprzecznosci z »duchem Soboru «, dlatego
straznicy tego ducha (konferencje episkopatu i hierarchowie watykanscy)
bardzo negatywnie odnosili sie do nas. Ten opor, czasem nawet nienawisc ich
obecnie mocno oslabia, poniewaz maja ogromne problemy u siebie, a coraz
wiecej z nich dostrzega kryzys, ktory niszczy zycie Kosciola”.
Potepiamy, co potepil Pius
Gdy Benedykt XVI zdjal z lefebrystow ekskomunike, pan Jacek pozwolil
dzieciom nie klasc sie az do 23. Siedzieli cala rodzina w pokoju i ze
szczescia odmawiali rozaniec.
Jednak wypuszczeni z cienia lefebrysci zaczeli popelniac blad za bledem.
Byly pierwsze dni lutego. Ksiadz Florian Abrahamowicz przyjechal do swoich
wiernych w malym miasteczku Silea na polnocy Wloch. Kosciol juz od rana
otoczyl tlum dziennikarzy i karabinierow. Ci drudzy dokladnie pilnowali, by
na msze nie dostal sie nikt spoza wspolnoty.
Ks. Abrahamowicz, z siwymi wlosami postawionymi na jeza, przemknal
niezauwazony. Potem odprawil msze. Trzy dni poxniej nastepca zmarlego
arcybiskupa Lefebvre'a biskup Fellay wyrzucil go z Bractwa.
Zamieszanie zaczelo sie, gdy papiez zdjal z lefebrystow ekskomunike. Caly
swiat uslyszal o pogladach biskupa Williamsona: nie bylo zadnego Holocaustu.
Ks. Abrahamowicz, przelozony Bractwa w polnocnych Wloszech, dodal od siebie,
ze komory gazowe to fikcja, a Sobor Watykanski II to herezja i kloaka.
Ks. Stehlin tlumaczyl wyslannikowi portalu Dominikanie.liturgia.pl: "Nasza
misja nie ma nic wspolnego z gloszeniem takich glupot. Biskup Williamson ( )
ma kontakty z ludxmi, ktorzy niby potrafia udowodnic, ze liczba ofiar
Holocaustu jest bardzo zawyzona. Smuci nas to, bo sa kaplani w Bractwie,
ktorych rodziny ginely w obozach koncentracyjnych. Negacja Holocaustu jest
zalosna".
W mailu do mnie dodawal:
"Misjonarz Tradycji STARANNIE UNIKA zajmowania sie sprawami nielezacymi w
jego kompetencji ( ). Kaplan katolicki potepi to, co potepilo nieomylne
magisterium Kosciola. Pius XI potepil narodowy socjalizm hitlerowcow - i my
potepiamy. Potepil antysemityzm - i my potepiamy. Potepil komunizm - i my
potepiamy".
Brzmi przekonujaco? Jest maly szkopul.
Zydzi cierpieli za swoje grzechy
Stary Zyd wygraza palcem umeczonemu na krzyzu Chrystusowi. To okladka.
Tytul: "Ukrzyzowany zgorszeniem dla zydow".
Wydalo Wydawnictwo Tradycji Katolickiej "Te Deum".
Autorzy: trzech Amerykanow i ks. Karl Stehlin. W srodku trzy artykuly.
Artykul ks. Stehlina nosi tytul "Zdrada Jezusa Chrystusa, czyli rzecz o
dialogu katolicko-zydowskim". W skrocie: Kosciol nie powinien z Zydami
dialogowac, ale modlic sie o ich nawrocenie. Zydzi byli narodem wybranym,
ale nie uznali Chrystusa i wybranstwo stracili. Przesladowanie chrzescijan
to ich priorytet.
Stary Zyd z okladki to rabin Pinchas Menachem Joskowicz, byly wiezien
Auschwitz i naczelny rabin Polski. 11 lat temu nieporadna polszczyzna prosil
Jana Pawla II, by katolicy zabrali ze zwirowiska w Oswiecimiu krzyze.
Kiedy rabin prosil, by krzyze zabrac, ks. Stehlin stawial nowe. - Nie moze
byc tak, ze biskupi nie bronia krzyza! - grzmial, gdy episkopat opowiedzial
sie za ich zabraniem.
Przypomnijmy: w 1998 roku przylegajacy do obozu koncentracyjnego w
Oswiecimiu teren zwirowiska opuscily siostry karmelitanki. Zostal po nich
krzyz. Zydzi z calego swiata prosili o jego usuniecie, gdyz w Auschwitz
gineli ludzie wszystkich wyznan i nie powinno tam byc symboli religijnych.
W obronie krzyza wystapil Kazimierz Switon, byly posel i dzialacz zwiazkowy,
w III RP znany glownie z wystapien antysemickich. Lefebrysci wymyslili, ze
zwirowisko moze byc dla nich reklama. Zaczeli przyjezdzac, odprawiac msze
tylem do wiernych i promowac sie jako jedyni prawdziwi obroncy wiary.
- Nie chodzilo o promocje, tylko o obrone krzyza - protestuje pan Jacek. -
Znam ludzi, ktorzy tam z ksiedzem Stehlinem jexdzili. Slabo to niestety
wyszlo. Nawet ludzie z obozu Switonia mieli dystans do naszych ksiezy.
- A co wasi wierni mysla o Zydach?
- Wiekszosci to raczej obojetne. Ale jest silna grupa, ktora uwaza, ze
Holocaust byl kara za nieuznanie boskosci Jezusa. W pismie "Zawsze wierni"
byl nawet cykl pod tytulem "Religia Holocaust". Tam to bylo dokladnie
wytlumaczone i udokumentowane. I wie pan... Ja nie jestem antysemita, ale
cos w tym moze byc...
W palacu nie patrz na miotly
Po godzinie pan Jacek stwierdza, ze dosc sie juz napracowal nad tym, by mnie
nawrocic. - Panie Witoldzie, milo sie rozmawialo, ale chyba wystarczy. Niech
Bog ma pana w opiece. Do widzenia.
Nie dziwie mu sie. Po slynnym wywiadzie bp. Williamsona ksiadz Stehlin
poprosil wiernych, zeby nie rozmawiali z prasa. Dlatego zwolennicy
lefebrystow mowia malo, a jesli juz mowia, to - jak pan Jacek - anonimowo.
Ksiadz Wesolek, gdy prosilem o rozmowe, nazwal mnie wrogiem Kosciola. -
Musze sie zastanowic, jak pana splawic - powiedzial, kiedy nalegalem na
rozmowe. Nalegalem dalej. Ksiadz napisal w mailu: nie udzielam zadnych
wywiadow.
Jacek Jurek z Tarnowa powiedzial, ze nie czuje sie gotow, by o sprawach
Bractwa rozmawiac z prasa.
Pracownik wydawnictwa Te Deum, ktory odebral telefon w warszawskim
przeoracie Bractwa, dlugo szukal instrukcji wlasciwej do potraktowania
dziennikarza "Gazety". - O, jest! Z satysfakcja moge panu odmowic - mowi i
sie rozlacza.
E-mail do mnie ks. Stehlin zakonczyl tak: "Przychodzi gosc [to o mnie -
W.Sz.] do wspanialego palacu, a zamiast pozdrawiac gospodarza i zachwycac
sie pieknem, kieruje sie do obskurnego magazynu, gdzie znajduja sie miotly.
Historia miotel, ich pochodzenie, ich uczucia, ich sposob dzialania - oto,
co dla niego wazne. Jest duzo miotel wsrod obecnego duchowienstwa, ktore
beda czuc sie zaszczycone ukazaniem sie na lamach poteznego czasopisma.
Miotla, ktora do Pana pisze, uwaza siebie za niewazna".
Witold Szablowski
--
RD






Top
 Profile
 
Post new topic Reply to topic  [ 1 posts ] 




 Topics   Author   Replies   Views   Last post 

Who is online

Users browsing this forum: UGI,zerocool,Tomasz Radko,Sz.,Rafal Gralak, prezenty and 6 guests


New posts New posts    No new posts No new posts    Announce Announcement
New posts [ Popular ] New posts [ Popular ]    No new posts [ Popular ] No new posts [ Popular ]    Sticky pozycjonowanie
New posts [ Locked ] New posts [ Locked ]    No new posts [ Locked ] No new posts [ Locked ]    Moved topic Moved topic
You can post new topics in this forum
You can reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot post attachments in this forum

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group - Pozycjonowanie