Piotr wrote:
> Ty cwaniak jestes, fajny pomysl na zalatwienie sobie dochodowej pracy
> znalazles. No, ale coz jest juz kolejka do fotela dyktatorka i kazdy
> oczekujacy ma rownie dobre pomysly.
Trafiles jak kula w plot. Nie zamierzam robic majatku na swojej sluzbie.
Autentycznie - tyle, co mi potrzebne do jedzenia, ubrania, mieszkania i
bycia ubezpieczonym na srednim poziomie wystarczy. Wiecej NIE CHCE. Dla
mnie nieskonczenie cenniejsze jest moc spojrzec uczciwym ludziom w twarz
i zobaczyc na niej autentyczna nadzieje na lepsze jutro dla nich i dla
dzieci. Wszystkich pieniedzy jest wart powszechny widok rodzin bogatych
miloscia, dziecmi i nadzieja na szczesliwe jutro. Znacznie lepiej znosi
sie biede - nawet piszczaca i ciezka prace, kiedy widac, ze owoce pracy
nie sa marnotrawione i ze miejsce, w ktorym sie zyje staje sie coraz
piekniejsze, lepiej wyposazone w infrastrukture, ze wszystko idzie ku
lepszemu. Wez sobie pod uwage np. Warszawe powojenna. Jedna wielka ruina
(nb. zafundowana nam przez tych, co teraz domagaja sie zwrotu majatkow
na Ziemiach Odzyskanych). Jednak wsrod tych, ktorzy wracali, zeby
zamieszkac w tych ruinach entuzjazm byl przeogromny. Wszyscy zabierali
sie za odbudowe, za prace, bo wiedzieli, ze jak poloza rozbiorkowa z
ruin cegle na cegle, to juz cos bedzie zrobione a nie przyjdzie jakis
wandal i nie podpieprzy tych cegiel, zeby je na czarnym rynku sprzedac.
U mnie kazdy kierownik, ktory swiadomie przekreci choc 100 zl przy
robocie idzie w podsypke. Tak samo partacze. Na miejscu. Przkreciarzy i
zlodziei w Polsce nie chcemy. Dlatego nie zamierzam wyjsc z jakimkolwiek
majatkiem po zlozeniu sluzby. Zeby nikt mi nie zarzucil tyranii i
finansowych pobudek. Sprawiedliwosc - drakonska, ale sprawiedliwosc. Za
przekreciarstwo i sabotaz - kula w leb, za dobra i uczciwa prace -
godziwa placa i uznanie.
> pozdrawiam
> Piotr
> PS> Za te cene jaka osiaga w Polsce km autostrady (4-6mil) to da sie zrobic
> droge po ktorej moga spokojnie jezdzic tiry.
A po cholere maja w Polsce tiry jezdzic po drogach, smrodzic, halasowac
i robic tlok mimo wszystko jednak niszczac drogi - chocby nie wiem jak
odporne w koncu padna? Koleja jest taniej i szybciej. Jak Szwajcarzy
moga, to i my mozemy. Kolej, wbrew pozorom to naprawde swietny
wynalazek. Poza tym wyobraz sobie, ze wsiadasz do pociagu w Krakowie i
wysiadasz po 3 godzinach w Gdansku. I bilet kosztuje 1/40 sredniej
pensji. W Japonii tak maja i zyja. I tam takie pociagi odjezdzaja z
dworca jak tramwaje - z takiej Osaki do Tokio odjezdza shinkansen co 10
minut z dokladnoscia do kilkunastu sekund i popyla tak z 250 km/h.
Co jest, do cholery, jestesmy jakimis dziecmi gorszego boga, czy co?
Gospodarza nam trzeba, i to takiego, ktory nie bedzie sie patyczkowal.
Zlodziei, ktorzy okradli panstwowa kase zamkne do wiezienia o chlebie i
wodzie na drewnianej pryczy z prawem widzenia jedynie jego pelnomocnika
sadowego, lekarza i ksiedza. Wychodzi natychmiast, jak zwroci to, co
ukradl. Tylko od niego zalezy, jak dlugo bedzie siedzial. Koniec.
Zadnego kombinowania. Tacy FOZZ-mani siedzieliby sobie sliczne dozywocie
(jesli kase, ktora przekrecili juz zdazyli rozpuscic).
Poza tym z radoscia bym placil wysokie podatki, jesli bym widzial, ze
warto, ze chocby takie drogi sa przynajmniej na japonskim poziomie
(czyt. gladkie jak stol). I gdybym wiedzial, ze kiedy odbudowa sie
skonczy - podatki spadna. Za te kase, jaka placimy w paliwie, to nasze
autostrady powinny byc najszybsze i najlepsze w Europie! Takie, ze
Niemcy po przejechaniu mostu na Odrze odruchowo przyciskaliby gazu (a
Polacy - hamulec).
Pzdr,
POKREC.
|