|
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -Alexander Sharon wrote:
> brat_olin wrote in message
>
>> Alexander Sharon wrote ...
>>> Panie Leszku - cos dla Pana 1. Konsekwencje drogiej zlotowki
>>> 2. A z brudem to chyba juz tradycjnie- raz na ludowo
>>> http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,44425,5602851,W_Krakowie_jest_drogo_...
>>> W Krakowie jest drogo i brudno
>> To tak jak w NYC, p. Aleksandrze. Znaczy TAM to dopiero
>> jest syf! Pan sie zreszta p. Zalka spyta.
> Co sie mam Zalka pytac? Bywam wszak w NYC dosc czesto.
> Z pewnoscia w takim Lagos czy Nairobi jest brudniej niz w Krakowie.
> Chodzi zas o drozyzne - wlasnie skutki proporcji PLN do $US z ktorej tak sie
> pan okropnie cieszyl . To wlasnie dobija importowanie polskich artykulow,
> zauwazylem ze w polskich delikatesach ceny ma polskie artykuly wzrosly,
> taniej moge kupic podobne artykuly w miejscowych supermarkietach.
Z ciebie to wybitny ekonomista.
Radze na poczatku dowiedziec sie,
co to jest import i eksport.
Jak mozna importowac polskie artykuly,
to nawet Malec nie wie, mimo duzej wiedzy
na temat benzyny i zapalek.
wk
|